17-18 października klasa V fss udała się na rekolekcje maturalne, które przygotowali i przeprowadzili dla nas ks. Piotr Korbecki i pani Kinga Lizak.
Wszystko zaczęło się już w czasie podróży… od jutrzni. Po dotarciu na miejsce i zaaklimatyzowaniu się, zaproszono nas na konferencję, namiot, spotkania, spotkanie integracyjne. Była okazja do spowiedzi świętej i udział w Eucharystii. Wieczorem było ognisko z pieczeniem kiełbasek, które umożliwiło nam wykazanie się zdolnościami wokalnymi. Na koniec dnia odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski i przećwiczyliśmy repertuar na Mszę Świętą następnego dnia.
W środę rano udaliśmy się na Eucharystię, a potem na śniadanie. Nabraliśmy sił duchowych i fizycznych na cały dzień, opuściliśmy Beskid Niski i ruszyliśmy w Bieszczady. Na Przełęczy Wyżniańskiej czekała już na nas pani Karolina- przewodniczka. Po pół godziny marszu minęliśmy bacówkę Pod Małą Rawką, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć rysia. Wędrując dalej, dotarliśmy na Małą, a następnie Wielką Rawkę 1307 m n.p.m. Stamtąd szliśmy wzdłuż granicy z Ukrainą na szczyt Kremenerosa – trójstyku granic Polski, Słowacji i Ukrainy.
Jesień w Bieszczadach jest piękna. Pomimo błota i lekkiego wiatru byliśmy zachwyceni widokami. Wielu z nas nieprzyzwyczajonych do wędrówki górskiej miało chwile zwątpienia idąc pod górę, jednak nikt nie zrezygnował, co w finale wywołało uśmiech na twarzy i satysfakcję.
Po dotarciu do Ustrzyk Górnych wyjechaliśmy w kierunku Rzeszowa, do którego dotarliśmy po trzech godzinach jazdy, zmęczeni, ale spełnieni duchowo i wspinaczkowo.
Krzysztof Pater, maturzysta V fss
