Po śniadaniu, które smakowało jeszcze lepiej po wczorajszym maratonie podróży ruszyliśmy w stronę jednego z najbardziej spektakularnych miejsc, jakie można zobaczyć we Włoszech – wodospadów Marmore.
To nie są zwykłe wodospady – to jedne z najwyższych sztucznych wodospadów w Europie, stworzone jeszcze przez starożytnych Rzymian! Spacer w ich kierunku szybko zamienił się w prawdziwą wyprawę – im wyżej wchodziliśmy, tym lepsze widoki na nas czekały. A kiedy zobaczyliśmy moment spuszczania wody… wow. Ogromna masa wody, huk, mgiełka unosząca się w powietrzu i te widoki – coś, czego nie da się oddać na zdjęciach. Trochę się zmęczyliśmy, trochę zmokliśmy, ale zdecydowanie było warto!
Po tej dawce natury udaliśmy się w miejsce wyjątkowe – szczególnie dla naszej szkoły – Monte Cassino. To właśnie tutaj rozegrała się jedna z najważniejszych bitew II wojny światowej, w której ogromną rolę odegrali żołnierze pod dowództwem gen. Andersa – naszego patrona.
Spacer po tym miejscu był zupełnie innym doświadczeniem niż wcześniejsze atrakcje. Cisza, refleksja i świadomość historii sprawiły, że każdy z nas choć na chwilę się zatrzymał i pomyślał o tym, jak wielkie znaczenie miały wydarzenia, które się tu rozegrały.
Dzień pełen kontrastów – od zachwytu nad naturą po chwilę zadumy nad historią. I zdecydowanie jeden z tych dni, które zostają w pamięci na długo.
Na koniec dnia dotarliśmy do uroczej miejscowości Fiuggi, gdzie czekała na nas prawdziwa nagroda po intensywnym dniu – przepyszna kolacja! W menu królowała lasagne, a na deser… świeże truskawki. Brzmi dobrze? Smakowało jeszcze lepiej.
Czekajcie na kolejne relacje!
